NASZE BIEGI

Kat chudy jak Wawrzyniec – relacja Michała Mazura

To był już drugi dzień biegania po Czarnej Górze. W sobotę jako przystawkę zaserwowano 1-milowy bieg na szczyt stoku narciarskiego, a w niedzielę - danie główne - 10 km z 1000 m przewyższeń. Właśnie wówczas, pokonując, po raz drugi tego samego dnia, wyjątkowo tłusty podbieg, miałem wrażenie, że Chudy Wawrzyniec ... więcej »